28.12.2020

Mamy dla Was coś więcej – Totem AR, czyli książki z rozszerzoną rzeczywistością

Na podstawie wyników wyszukiwania w Google można wyciągnąć wnioski, że rozszerzona rzeczywistość wciąż jest traktowana jako technologiczna nowinka. Na pierwszych stronach z wynikami wyszukiwania królują pytania “Co to?” i “Po co?” Po krótkim rekonesansie okazuje się, że większość z nas z rozszerzoną rzeczywistością miała styczność, nie do końca zdając sobie z tego sprawę. W końcu niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nigdy nie bawił się filtrami udostępnianymi przez media społecznościowe…

“Co to?”, “Po co?”

Augmented Reality (w skrócie AR), czyli tzw. rzeczywistość rozszerzona – to w uproszczeniu połączenie rzeczywistości z elementami wirtualnymi. Najczęściej te elementy wirtualne zostają nałożone w czasie rzeczywistym na obraz z kamery. Ponieważ smartfona ze sprawną kamerą ma już niemal każdy, rzeczywistość rozszerzona stała się powszechnie dostępna.

Prace nad tą technologią trwały już w latach 90. Nic tak jednak nie przysłużyło się do popularyzacji AR jak…. pokemony. W 2016 roku miliony użytkowników na całym świecie pokochały grę Pokemon Go. Dzięki niej, tak jak bohaterowie kreskówki, mogli w realnym świecie szukać wirtualnych stworów, kolekcjonować je, a także staczać między sobą walki.

pokemon

 

Ciągłe doskonalenie tej technologii sprawia, że znajduje one coraz szersze zastosowanie nie tylko w celach rozrywkowych. Również branża poligraficzna może na rozszerzonej rzeczywistości wiele zyskać. Nasza drukarnia rozszerzoną rzeczywistość potraktowała jak wyzwanie. Tak powstała aplikacja TOTEM AR.

Jak pożenić rozszerzoną rzeczywistość z poligrafią?

Na pierwszy rzut oka taki mariaż wydaje się karkołomny. Jednak po krótkim zastanowieniu, otwiera się przed nami morze możliwości. Kochamy książki, ale sama ich forma niesie ze sobą pewne ograniczenia. Nie wszystko da się przecież przekazać w sposób opisowy, pisemny. Dlatego tak wielu ludzi pomocy lub rozwiązania swoich problemów szuka w Internecie, np. na YouTube, a nie w bibliotece.

Ponieważ szczególnie podatnym gruntem wydają się być wszystkie wydawnictwa edukacyjne, weźmy za przykład hipotetyczny podręcznik języka angielskiego. O ile podręcznik jest doskonałą bazą do nauki gramatyki, to z wymową może już nie być tak kolorowo. Tymczasem dzięki AR, publikacja może stać się o wiele bardziej kompleksowa, a przez to kompletna. Po zeskanowaniu w aplikacji odpowiednio przygotowanego fragmentu grafiki możemy usłyszeć poprawną wymowę danego wyrazu, fragment dialogu lub obejrzeć wideo z odegraną scenką. W innym wypadku właściwej wymowy szukalibyśmy w Internecie, gdzie wiele osób chętnie dzieli się swoją wiedzą. Problem leży w tym, że nie każda z nich jest kompetentna. Inną kwestią jest fakt, że nie zawsze możemy odnaleźć akurat te informacje, które nas interesują. Po długich poszukiwaniach może się okazać, że wiemy niewiele więcej niż na początku i tylko zmarnowaliśmy czas, który mogliśmy poświęcić nauce.
Tymczasem twórcy podręcznika są również odpowiedzialni za cyfrowe treści. Mają pełną kontrolę nad ich jakością i to oni decydują, na jakie zagadnienia powinno położyć się szczególny nacisk. Ponadto mogą udostępniać użytkownikom wybrane dodatkowe treści, np. po dokonaniu opłaty odbiorca może pobrać plik pdf ze słowniczkiem lub nadprogramowymi ćwiczeniami. Kolejną zaletą jest to, że udostępnione cyfrowe treści możemy w każdym momencie edytować. Jeśli uznamy, że dla naszego czytelnika zamiast filmiku lepsza byłaby fotografia, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby to zaktualizować.

Zwykły podręcznik dzięki rozszerzonej rzeczywistości jest więc czymś więcej. Staje się multimedialnym narzędziem pozwalającym poszerzać swoją wiedzę na wielu polach niedostępnych dla publikacji pozbawionych cyfrowych treści. Przekazywana wiedza z danej dziedziny jest kompleksowa. Zostają zaangażowane zmysły, których zwykle nie angażujemy przy studiowaniu podręcznika, jak np. słuch. Nauka, dzięki temu, że przebiega wielotorowo, staje się skuteczniejsza i pełna.

Totem AR - przykład

Co z beletrystyką?

Wykorzystanie rozszerzonej rzeczywistości w celach edukacyjnych wydaje się być jak najbardziej zasadne, ale co z literaturą? Nasuwa się pytanie tak często zadawane w Googlach w kontekście AR-u – “Po co?”. Są treści, których po prostu nie chcemy umieszczać w książce, a miło byłoby, gdyby czytelnicy na nie jednak trafili. Dzięki aplikacji autor może np. podlinkować film na którym opowiada o kulisach powstawania książki lub informacje o jej kontynuacji. Oczywiście może umieścić linki do swoich stron internetowych, lub stron wydawnictw, które zajmują się dystrybucją. AR może być również pewnego rodzaju zabawą z czytelnikiem – autor za pomocą aplikacji może udostępnić dodatkowe treści – np. epilog lub dodatkowy rozdział, który byłby swego rodzaju bonusem dla odbiorcy.

beletrystyka

Oszczędność miejsca

Brzmi jak coś, z czym zmaga się architekt wnętrz, a nie wydawca. Jednak niejeden grafik przekonał się o tym, że każdy centymetr do zagospodarowania jest na wagę złota. Niech za przykład posłuży nam przewodnik “Żydzi w Inowrocławiu” wykonany dla lokalnego muzeum. W tym przypadku wyzwanie stanowiła ilość materiału w stosunku do niewielkiego formatu. Zdjęć wartych pokazania było o wiele więcej niż dostępnego miejsca. Dzięki aplikacji użytkownicy mieli dostęp do fotografii, które nie zmieściły się w drukowanym przewodniku. Pozwoliło to uzyskać czytelność publikacji, przy maksymalnym “wypełnieniu” jej treścią.

Żydzi w Inowrocławiu

Aplikacja

Część z nas pamięta jeszcze płyty CD dołączane do podręczników. Krąży nawet legenda, że ktoś z tej płyty skorzystał. Jednak tak anachroniczna forma nie przystaje do potrzeb współczesnego konsumenta. Najlepiej sprawdza się aplikacja, która jest banalnie prosta w obsłudze. Smartfon z dostępem do internetu jest już nieodzowną częścią naszej rzeczywistości, więc zamiast stawiać książki przeciwko smartfonom, więcej korzyści przyjdzie z połączenia sił. Wystarczy za pomocą aplikacji zeskanować fragment grafiki i na wyświetlaczu naszego telefonu zadzieje się magia. Ale zamiast o tym czytać, lepiej sami przetestujcie.

Totem AR - testZeskanuj obrazek!

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (Zagłosuj!)
Loading...
lidia piasecka

Lidia Piasecka

Graficzka w Totem.com.pl. Pisze, bo lubi, ale tylko wtedy, gdy nie rysuje.
Fanka oldskulowych mebli, które własnoręcznie doprowadza do stanu świetności. Wielbicielka kotów, ciem i Muminków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Twoje imię wraz z treścią komentarza zostaną opublikowane na blogu.
Administratorem tych danych będzie firma Totem.com.pl
Szczegóły znajdziesz w polityce prywatności.